BLOGMAS,  denko,  recenzje kosmetyków

Projekt Denko- grudzień 2016

Cześć 🙂

Widząc tytuł dzisiejszego posta chyba nie wierzycie własnym oczom 🙂 Ja też. Ostatni projekt denko na blogu był….. hmm tak to był lipiec tego roku. Od tego czasu przewinęło się przez moją łazienkę i kosmetyczkę wiele produktów. Do pewnego czasu je zbierałam, ale opisanie każdego produktu, jaki zużyłam od lutego zajęłoby chyba wieki postanowiłam zawęzić zakres produktów do tych, które zużyłam w przeciągu dwóch miesięcy.

Jak poprzednio podzielę produkty według kategorii. Nie przedłużając zapraszam na wpis.

Zacznijmy od produktów do pielęgnacji TWARZY.

Pierwszym produktem jaki zużyłam jest krem do twarzy z herbal care z olejkiem agranowym. Krem, który stosowałam na dzień. Miał bardzo ładny zapach. Produkt jest przeznaczony do cery suchej i bardzo suchej. Sprawdzał się dobrze. Przyzwoicie nawilżał, w miarę szybko się wchłaniał, również makijaż utrzymywał się bez zarzutu. Był wydajny i tani więc to dodatkowy plus.

Kolejny krem to mój faworyt jeśli chodzi o pielęgnację twarzy na noc. Chodzi o krem masło kakaowe z Ziaji. To jeden z moich ulubionych kosmetyków tej marki. Krem nadaje się tylko na noc na dzień tylko jeśli nie nakładacie makijażu i nie będzie Wam przeszkadzało mega świecenie się twarzy. Krem jest tłusty, pozostawia tłustą warstwę na skórze, która stanowi warstwę ochronną, a do tego nawilża. Wiem, że skład kremu nie powala, ale działa dobrze. Jeśli skończę kremy które mam w domu na pewno go odkupię bo już za nim tęsknię.

Ostatni produkt do pielęgnacji twarzy to serum z Bielendy. Ja zdecydowałam się na wersję z 5% retinolem, witaminą E i liposomami Q10. Bardzo podobał mi się ten produkt. Już 3 krople wystarczyły, aby pokryć skórę twarzy. Produkt ma działanie przeciwzmarszczkowe, ja jednak stosowałam go ponieważ bardzo ładnie napinał cerę, nawilżał ją i wygładzał. Stanowił świetną bazę pod makijaż ponieważ błyskawicznie się wchłaniał. Wydajność była nieziemska a i opakowanie z pipetą wygodne. Sera z tej firmy bardzo mi pasują. Jest jeden produkt, który mi się nie sprawdził ale o nim kiedy indziej.

Z produktów do twarzy zużyłam również tonik Liście Manuka z Ziaji. To mój drugi TOP produkt tej marki. Jako tonik sprawdza się bardzo dobrze. Używam go rano i wieczorem. Produkt szybko się wchłania, nie wysusza i przywraca równowagę skórze po demakijażu. Według mnie jedynym mankamentem jest opakowanie. Nie pasuje mi ten atomizer, dlatego przelewam go do innej buteleczki i jest super.

Zdenkowana została również Naturalna woda mineralna w sprayu do twarzy z Evian. Dla wielu z Was ta firma kojarzy się z wodami mineralnymi, które znajdziecie w sklepach. Dostępne są za granicą. Wody używałam w lecie, aby odświeżyć skórę i lekko ją ukoić oraz ochłodzić. Wykorzystywałam ją również do zmywania niektórych maseczek jak i czasem po demakijażu przed nakładaniem kremu, aby zniwelować ściągnięcie. bardzo przydatny produkt i miły dodatek do codziennej pielęgnacji, jednak nie jest moim must have.

Skończyłam również liftingujący Roll-On pod oczy z Delii. Skusiłam się na niego ponieważ posiada metalową kulkę, która miała ułatwiać aplikacje oraz dodatkowo chłodzić i redukować cienie pod oczami i poprzez masaż ujędrniać skórę. Niestety zawiodłam się. Po pierwsze nie wiem czy to tylko u mnie, ale  obok tej kulki do aplikacji przecieka, więc możecie go przechowywać tylko na stojąco. Produkt szybko się wchłania ale nie zauważyłam jakiś efektów. Kulka przyjemnie chłodzi okolice oczu jeśli będziecie trzymać produkt w lodówce.

MAKIJAŻ

Zużyłam podkład Rimmel Wake Me Up. Bardzo lubię ten podkład i jest to moja kolejna buteleczka o czym świadczy fakt, że ponawiam zakup. Podkład ma delikatne krycie i rozświetlające drobinki, które rozświetlają i ożywiają twarz. Drobinki nie są bardzo widoczne, ale ładnie odbijają światło. Kolejnym plusem jest dołączona pompka, która ułatwia wydobywanie podkładu. Serdecznie polecam Wam ten produkt.

Kolejny podkład jaki powędrował do denka jest również podkład z Rimmela Lasting Finish. Podkład ma większe krycie niż ten Wake Me Up. Jest bardziej nawilżający. Podkład ma mokre wykończenie dlatego koniecznie trzeba go przypudrować.  Mój kolor to 100 Ivory. Podkład jest dość żółty nie ma różowych tonów. Dla mnie ten kolor sprawdzał się latem.

Zużyłam też  korektor z Eveline 2 w 1. Recenzję tego korektora znajdziecie tutaj.  Korektor jest dobry i podtrzymuje moją opinię z postem z recenzją. Korektor jest lekki i sprawdzi się u osób z małymi cieniami pod oczami, które chcą tylko rozjaśnić cerę lekko ją rozświetlając.

Teraz przyszedł czas na tusze do rzęs. Mam ich aż 3, ale jak wiecie na punkcie tuszy mam lekką obsesję. Także po kolei.

Pierwszym tuszem jest już chyba kultowy tusz z Lovley Curling Pump up. Tusz rozsławiony bardzo tani i bardzo dobry.  Znajdziecie go w każdym Rossmannie. Produkt fajnie wydłuża podkręca i lekko pogrubia rzęsy. Wystarcza na ok 3 miesiące użytkowania. Ma ciekawą silikonową szczoteczkę, kształtem przypominającą banana. Mam już kolejne opakowanie.

Kolejny tusz pochodzi z Rimmela i jest to wersja SCANDALEYES XXTREME. Oddzielny wpis z recenzją tego tuszu znajdziecie tutaj dlatego nie będę się bardziej o nim rozwodzić.

W denki znalazł się też tusz Covergirl, który dostałam od koleżanki ze stanów. Nie rozumiem zachwytów nad tą marką. MI kompletnie nie sprawdził się ten tusz. Jedyny plus to opakowanie. Tusz i szczoteczka są oddzielnie, a wszystko zapakowane jest w plastikowe opakowanie dlatego macie pewność, że nikt nie zaglądał do Waszego produktu. Szczoteczka była zupełnie zwykła, a tusz według mnie nie robił nic. Zauważyłam też, że od początku stosowania miał dość suchą konsystencję. Uważam, że nie ma co się wysylać i sprowadzać tuszu. Na naszym rynku jest wiele produktów godnych uwagi.

Produkt do ust jaki wykorzystałam to pomadka z peelingiem z Sylveco. Również o tym produkcie pojawił się odrębny wpis. Jeśli jesteście ciekawi zapraszam tutaj.

Czy w moim zbiorze jest jakiś produkt, który używałyście? Jestem bardzo ciekawa. A może macie mi coś do polecenie bo przecież należy uzupełnić zapasy 🙂

Pozdrawiam Annapoint:)

 

 

 

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Warning

: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/annapoin/domains/annapoint.pl/public_html/wp-content/plugins/siteorigin-panels/inc/styles-admin.php on line 392