recenzje kosmetyków

Maybelline Affinitone podkład.

Cześć 🙂

Dziś na tapecie będzie podkład z Maybelline z serii Affinitone. Niedawno otworzyłam drugie opakowanie podkładu, dlatego uznałam, że warto napisać wam o nim kilka słów. Podkład możecie kupić w każdej drogerii, często możecie dorwać go na promocji i kupicie go już od. 17 zł.

Podkład idealnie dopasowuje się do odcienia i struktury skóry bez efektu maski. Formula zawiera witaminę E i perełki, które zapewniają uczucie świeżości oraz perfekcyjne wykończenie makijażu. Podkład zapewnia 8 godzinne nawilżenie skóry. ultralekka formuła o długotrwałym działaniu. Podkład przeznaczony jest do wszystkich rodzajów cery. Podkład występuje w 8 odcieniach.

Mój podkład jest w odcieniu 03 light sand beige. Jest to jeden z jaśniejszych odcieni, jaki jest dostępny na rynku. Zacznijmy od krycia. Podkład ma średnie krycie, jeśli macie widoczne niedoskonałości to do ich pełnego zakrycia będzie Wam również potrzebny korektor. Jeśli chodzi o mnie to  krycie zupełnie mi  odpowiada. Dodam jeszcze, że podkład nakładam gąbką i ta metoda sprawdza się najlepiej. Próbowałam go nakładać palcami, nie jest źle ale jest trochę tępy w rozprowadzaniu go właśnie palcami. Jeśli chodzi o aplikacje pędzlem to jeśli spieszymy się i nie przyłożymy się do jego rozprowadzenia może robić smugi, ale można z tym walczyć. Przejdźmy teraz do kwestii trwałości. Nakładam go o 7 rano a zmywam go gdy wracam do domu, czyli najwcześniej o godzinie 17 i później i nadal jest na twarzy, czasem więcej czasem mniej, ale to tylko i wyłącznie moja wina ponieważ dość często dotykam twarzy i po prostu sama go ścieram.

Przejdźmy teraz do konsystencji. Jest specyficzna. produkt jest bardzo rzadki i trzeba uważać przy wydobywaniu produktu z opakowania. Opakowanie to według mnie słaba strona tego produktu. Włożenie tak rzadkiego produktu do opakowania w tubce nie było dobrym pomysłem. Jeśli się zapomnicie to na bank wylejecie go o wiele za dużo. O wiele lepiej sprawdziłoby się opakowanie z pompką. Jeszcze jedną wadą jaką zauważam to to, że produkt lekko ciemnieje na twarzy. Nie jest to bardzo widoczne, ale dla osób o bardzo jasnej karnacji jest to ważna informacja. Wbrew pozorom jest to produkt bardzo wydajny. mam takie wrażenie może dlatego, że mieszam go z Rimmelem Wake me up, jednak robię to od niedawna, a wcześniej używałam go solo,a skończył mi się po ponad roku użytkowania. Również moja sucha skóra dobrze wygląda, gdy mam ten podkład na twarzy. Co było dla mnie ważne nie podkreśla suchych skórek. Pudruje go Rimmel Stay Matt tylko rano i do końca dnia nie pudruje go ponownie bo nie widzę takiej potrzeby. Świecenie jest w normie. Nie wiem jak to zadziała w przypadku skóry mieszanej czy tłustej.

Podsumowując polecam Wam ten podkład. Jak na podkład jest w miarę tani, więc warto go wypróbować.

Pozdrawiam Annapoint:)

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *