Gąbka ebelin zastępcą Beauty Blendera ?
Cześć 🙂
Mam nadzieję, że tak jak ja kupiłyście sobie coś fajnego w pierwszej turze wyprzedaży w Rossmannie. Ja kupiłam parę rzeczy i w swoim czasie pojawią się ich recenzję 🙂 Tymczasem dziś chciałabym Wam powiedzieć kilka słów o Gąbce a`la beauty blender, marki Ebelin, którą znajdziecie w niemieckiej drogerii DM . Gąbka do złudzenia przypomina Beauty Blender a jej cena to jedyne 2.45 euro. Przypomnę Wam, że jeśli wybieracie się do Austrii, czy Czech to na pewno natkniecie się na tą drogerię.
(po lewej stara gąbka, po prawej nowa)
Gąbkę kupiłam przypadkiem podczas jednego z pobytów w Niemczech. Od dłuższego czasu zastanawiałam się na Beauty Blenderem, ale jego cena skutecznie mnie odstrasza. Nie mogę jej działania porównać z orginałem. Miałam orginalnego Beauty Blendera w dłoni i jedyne co mogę stwierdzić to to, że beauty blender jest mniej zbity i bardziej miękki. Gąbka z Ebelin jest zbita, bardziej twarda. Struktura Gąbki Ebelin sprawia, że po myciu schnie dość długo.
Podobno gąbki używać można na sucho jaki i na mokro. Ja praktykuje jedynie metodę na mokro. Wystarczy włożyć ją pod bieżącą wodę odcisnąć kilka razy i gotowe. Gąbka bardzo fajnie i równomiernie rozprowadza podkład na twarzy, nie robi smug. Mam wrażenie, że przy użyciu gąbki podkład lepiej się wtapia w skórę niż ma to miejsce podczas aplikacji pędzlem. Szersza strona (dupka) idealnie sprawdza się do nakładania podkładu na większe partie twarzy, z kolei dziubek sprawdza się do miejsc trudno dostępnych takich jak okolice pod oczami czy w okolicach nosa. Jeśli chodzi o to czy gąbka wpija dużo podkładu to powiem szczerze, że nie zauważyłam tego. Oczywiście jak zawsze zaaprobuje trochę podkładu, ale to samo robi pędzel.
Żeby gąbka dłużej wam posłużyła należy również specjalnie się z nią obchodzić. Pamiętajcie aby myć ją regularnie.Powiem wam szczerze, że jej mycie jest dość czasochłonne, ale znakomicie sprawdza się zwykłe szare mydło. Podczas mycia nie wbijajcie w nią paznokci, ponieważ porobią się dziury i trzeba będzie ją wyrzucić. Ja swoją gąbkę miałam niecały rok, a wymieniłam ją tylko dlatego, że czekała już nowa, a poza tym część którą najczęściej nakładamy podkład zaczyna twardnieć i robi się taka sztuczna powłoka.
Uważam, że to gąbka godna uwagi. Podczas buszowania po różnych blogach często czytałam, że efekt jaki daje tak gąbka nie różni się od tego jaki osiągniemy Beauty Blenderem więc moje drogie po co przepłacać.
Jeśli będziecie mieć okazję wypróbować tą gąbkę to serdecznie polecam 🙂
Pozdrawiam Annapoint:)


