zakupy,  zakupy z zagranicy

Pierwsze zakupy na Aliexpress, ale czy ostatnie?

Cześć:)

Czas biegnie tak szybko, że poza pracą i obowiązkami domowymi trudno znaleźć czas na inne rozrywki. Czasem trzeba robić też zakupy. Powiem Wam szczerze, że kiedyś bardzo lubiłam chodzić bez większego celu po centrach handlowych. Chyba się starzeję 🙂 bo teraz wszystko chce załatwić jak najszybciej a tłumy i szturchający mnie ludzie mnie drażnią.  Rozwiązaniem są więc zakupy przez internet.  Bardzo lubię kupować przez internet.  Jeśli wybieracie ubrania czy buty wiecie, że nikt wcześniej ich przed Wami nie mierzył. Poza tym zawsze możecie daną rzecz zwrócić często nie wychodząc z domu.

Ale wróćmy do meritum. Gdy usłyszałam o Alliexpress, czyli takim chińskim Allegro na początku byłam bardzo ciekawa jak to działa, czy rzeczywiście te produkty do nas dochodzą. Nie oszukujmy się ceny na tej stronie są śmiesznie niskie, a w większości przypadków dostawa jest darmowa. Czego chcieć więcej. Miałam jednak pewne obawy dlatego bardzo długo zwlekałam z pierwszym zamówieniem.

Nadszedł jednak ten dzień a dokładnie 11 listopada i wielka promocja na tej stronie. Postanowiłam, że zamówię sobie kilka drobiazgów.

Pierwszą rzeczą na którą się zdecydowałam były okulary. Okulary dość specyficzne. Szkła okularów to klasyczne lustrzanki. Okulary są w złotym kolorze i powiedźcie same bardzo przykuwają uwagę.

Okulary w przeliczeniu na złotówki kosztowały 13 zł. Link do okularów tutaj

Jakie są moje pierwsze wrażenia? Okulary są dobrze wykonane. Muszę zaznaczyć, że są dość duże dlatego nie sprawdzą się u osób drobnej budowy ze szczupłą twarzą.

Jedyny minus tych okularów to metalowe noski, które uniemożliwiają noszenie okularów na głowie, ponieważ noski bardzo plączą włosy. Znacie ten ból??

Podsumowując okulary na pewno sprawdzą się w słoneczne letnie dni. Na pewno też wykorzystam je przy okazji letniej stylizacji.

Kolejny produkt to zestaw pędzli. Szczerze mówiąc zamówienie złożyłam  przede wszystkim ze względu na te pędzle. Polski You Tube trąbi o tym, że są to tanie a dobre jakościowo pędzle. Oczywiście musiałam się przekonać na własnej skórze, czy ich zachwyty się zasadne.

Zamówiłam zestaw 10 pędzli. 5 pędzli przeznaczonych jest do twarzy, a 5 do oczu. Pędzle przyszły zapakowane każdy w oddzielne opakowanie. Muszę zaznaczyć, że pędzle mają krótkie trzonki niż standardowe pędzle Hakuro. Mi to w niczym nie przeszkadza. Jest to wręcz plus. Zajmą mniej miejsca w podróży.

Jak widzicie na zdjęciu pędzle posiadają złotów skuwkę. Pędzle mają również dość oryginalne kształty.

Pędzle są miękkie i miłe w dotyku. Na początku wypadło z kilku parę włosków, ale po tym małym incydencie włosie trzyma się tam gdzie powinno.

Pędzle dobrze sprawdzają się podczas makijażu. Na początku włosie było miękkie i przyjemne jak wspomniałam, ale miałam wrażenie, że były „papierowe”.  Nie potrafię opisać tego uczucia. Po prostu podczas nakładania słyszałam, że pędzel sunie po twarzy. Przy innych pędzlach nie miałam tego uczucia. Po pierwszym myciu efekt zniknął i jestem bardzo zadowolona z pędzli. Na pewno sprawdzą się u osób, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem i nie chcą przepłacać za pędzle.

Koszt zestawu 10 pędzli to ok 18 zł. Link do pędzli tutaj

Ostatnia rzecz, która trafiła do mojego koszyka to szal. Od dłuższego czasu polowałam na szal w pastelowych kolorach. Chodząc po sklepach w galerii ceny szalików w zarze czy H&M to ok. 60-90 zł. Nie oszukujmy się nie chciałam wydawać takiej sumy. Postanowiłam spróbować na alli. Korzystając zw wspomnianej promocji zdecydowałam się na szal w kształcie trójkąta.

Powiem Wam, ze jestem mile zaskoczona jakością tego produktu. Szalik jest naprawdę duży i bardzo twarzowy. Myślę, że trzeba również wspomnieć, że po przyjściu do mnie nie śmierdział „chińskimi ciuchami” co bardzo mnie zaskoczyło. Szal nie jest bardzo gruby, ale grzeje przyzwoicie.

Szal kosztował 20 zł. A link do szala mamy tutaj

Chciałabym Wam jeszcze powiedzieć ile czekałam na przesyłki. Każdą rzecz kupiłam z opcją darmowej dostawy. Na przesyłki czekałam ok miesiąca. Najszybciej przyszła przesyłka z okularami, potem dostałam pędzle, a kilka dni później przyszedł szalik.

Podsumowując moje pierwsze zakupy z alliexpress jestem bardzo zadowolona i teraz mogę tylko żałować, że tak późno zaczęłam tak zamawiać rzeczy.

Dla mnie zamawianie produktów z tej strony będzie się sprowadzać tylko do zamawiania akcesoriów, lub gadżetów.

Mogę Wam zdradzić małą tajemnicę, że już czekam na kolejne zamówienie.

Chciałabym również wiedzieć, czy Wy już robiłyście zamówienie, czy jak ja zwlekałyście z tym tak długo.

Link do Aliexpress tutaj

Dajcie mi również znać co sobie zamówiłyście z tej strony. A może boicie się zamawiać bo nie wiecie jak to zrobić?? Koniecznie napiszcie mi to w komentarzu z przyjemnością przygotuję post w którym krok po kroku opiszę Wam proces zamawiania z tej strony.

Pozdrawiam Annapoint:)

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *