pielęgnacja,  recenzje kosmetyków

BIOLINE – Hydrolat z rumianku- na ratunek cerze wrażliwej

Cześć 🙂

Mam nadzieję, że mrozy i ta brzydka pogoda niedługo odejdzie. Zima to czas, kiedy nasza skóra szczególnie twarzy naprawdę narażona jest na wiele niekorzystnych dla niej czynników. Mróz na dworze ciepło w pomieszczeniach, panujący smog, czy wysuszone powietrze od grzejników nie pomagają jej w prawidłowym funkcjonowaniu i promiennym wyglądzie.

Jak wiecie ja całą zimę walczę, aby utrzymać skórę odpowiednio nawilżoną i zadbaną. Robię to produktami pielęgnacyjnymi, ale wspomagam się też makijażem.

Poniżej kilka produktów, które pomagają mi w tej walce.

Sprawdź -> Vichy Idealia Thermal – dynamicznie nawilżające serum do twarzy idealne na zimę

Sprawdź  -> Witamina C w kosmetykach + recenzja serum z Avy

Sprawdź -> Bioliq- Intensywne serum rewitalizujące

Dziś jednak chciałabym Wam powiedzieć o kosmetyku, który znalazłam  w styczniowym Cute Box. Jest to hydrolat z rumianku marki BIOLINE. Znajdziecie go ww drogeriach internetowych, a jego cena  za 75 ml to ok. 25zł.

Ciekawi co kryło pudełko ? Sprawdź -> Cute Box – edycja styczniowa

Hydrolat z rumianku bo to on jest dzisiejszym bohaterem, to rodzaj produktu, którego jeszcze nigdy nie miałam w swojej kosmetyczce.

Zapewne jesteście ciekawe czym jest hydrolat.

Hydrolaty są to naturalne wody, które powstają poprzez destylację parą wodną roślin. Hydrolaty mają zbliżone działanie do olejków eterycznych, ale w odróżnieniu od ich większości są delikatniejsze oaz mogą być stosowane bezpośrednio na skórę. Mają szerokie zastosowanie w pielęgnacji skóry oraz włosów. Służą głównie do oczyszczania oraz tonizowania. Regularne stosowanie hydrolatu poprawia wygląd oraz ogólny stan skóry.

Opis brzmi bardzo zachęcająco  dodatkowo dodam, że mam hydrolat z rumianku, który pielęgnują i łagodzą cerę wrażliwą i alergiczną w przypadku alergii skórnych wywołanych egzemą lub pokrzywką. Przywraca blask i rozświetla skórę.

Produkt znajduję się w bardzo ładnym szklanym opakowaniu z atomizerem. Z atomizera wydobywa się bardzo fajna mgiełka produktu. Hydrolatu używam co drugi dzień wieczorem na oczyszczoną cerę. Musicie nacisnąć ok 5 razy, aby  spsikać dość porządnie twarz. Pozostawiam produkt, aby się troszkę wchłonął. Kiedy cera jest jeszcze lekko wilgotna nakładam resztę mojej wieczornej pielęgnacji.  Muszę zaznaczyć ,ze produkt  dość intensywnie pachnie rumiankiem, co dla  niektórych może być problemem. Ja nie przepadam za tym zapachem, a psikając go po całej twarzy jasne jest, że produkt dostaje się też w okolice nosa. Na szczęście zapach szybko się ulatnia. Jeśli nie chce czuć tego zapachu po prostu hydrolat aplikuję na wacik i przecieram twarz.

Wszystkie nakładane na hydrolat produkty bardzo dobrze się rozprowadzają i wchłaniają. Produkt współpracuję  z innymi kremami nie powodując rolowania się kremów czy innych specyfików.

Po kilku tygodniach stosowania hydrolatu zauważyłam, że skóra jest o wiele bardziej miła w dotyku, a także nawilżona, a  zaczerwienienia stały się mniej widoczne, ukojone.  Co ważne jeśli prze przypadek produkt dostanie się do oczu nie ma żadnego pieczenia i podrażnienia.

Podsumowując jestem zadowolona z tego produktu i w przyszłości będę chciała wypróbować inne rodzaje hydrolatów.

Koniecznie dajcie  mi znać, czy używacie tego typu kosmetyków.

Jeśli macie swój ulubiony hydrolat napiszcie mi w komentarzach.

Pozdrawiam Annapoint 🙂

 

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *