AA Oli Infusion – żel micelarny do demakijażu
Cześć 🙂
Upały w końcu dały za wygraną dlatego w ramach wytchnienia zapraszam Was na kolejny kosmetyczny wpis. Dziś chciałabym zwrócić Wasza uwagę na Żel micelarny do demakijażu z firmy AA oil iniusion. Żel pochodzi z nowej serii AA. Znajdziecie go w każdej drogerii a jego cena to ok 15-17 zł za 200 ml.
A co mówi o tym produkcie producent ??
Żel micelarny do demakijażu AA Oil Infusion 2 zawiera szlachetne olejki avocado i babassu o działaniu odmładzającym. Są one bogatym źródłem składników odżywczych, witamin, antyoksydantów i mikroelementów. Nowoczesna formuła doskonale usuwa makijaż, oczyszczając skórę twarzy i okolic oczu z wszelkich zanieczyszczeń. Nie zawiera kompozycji zapachowej.
Składniki aktywne:
Olejek babassu – pozyskiwany z orzeszków palmy Cohune, rosnącej w lasach Amazonii – intensywnie nawilża i zmiękcza skórę oraz chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych.
Olejek avocado, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, proteiny, aminokwasy i witaminy, dostarcza skórze substancji budulcowych i głęboko ją odżywia.
Struktury micelarne niezwykle dokładnie usuwają makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, przywracając uczucie świeżości.
Jak już pewnie wiecie od produktów micelarnych oczekuje dobrego zmywania makijażu oczu. Skusiłam się na ten produkt ze względu na zawarte w nim olejki z awokado i bambusa, które mają pielęgnować skórę wokół oczu oraz ja odmładzać (nie wierzymy w to ). No niestety zawiodłam się tym produktem. Dlaczego ?? Już Wam mówię.
Jeśli chodzi o konsystencję to jak sama nazwa wskazuje jest to żel. Już niewielka ilość tego produktu wystarczy, aby dobrze namoczyć wacik. Wydajność jest niewątpliwym plusem tego produktu. Mam go już ok 3 miesięcy i pozostało mi jeszcze ok 1/4. Schody zaczynają się podczas próby zmywania makijażu. Przykładam wacik do oka i jak zawsze przytrzymuje ok 30 sekund, aby żel rozpuścił tusz do rzęs. Po tym czasie ścierając oko na waciku nie ma prawie w ogóle tuszu. Trzeba zacząć pocierać oko, aby cokolwiek zeszło z oka. Poza tym zmywany produkt nie przylepia się do wacika tylko ten żel bardzo rozciera tusz pod okiem w ogóle tego nie zbiera co bardzo mi się nie podoba. Żel nie usuwa tuszu do końca i muszę posiłkować się innym produktem. Jeśli żel dostanie się do oka to oko jest lekko podrażnione i przez chwilę widzimy jak za mgłą.
Jeśli chodzi o zmywanie makijażu twarzy to również szału nie ma. Zmywa lekko wierzchnią warstwę podkładu, a ze względu na dość lepką konsystencję mam wrażenie, że cera jest zapchana i poklejona.
Plus jaki mogę zauważyć w tym produkcie to jeszcze fakt, że jest on bezzapachowy co na pewno wpływa na ochronę okolic oczu.
Podsumowując nie polubiłam się z tym produktem za bardzo. Zużyję go, ale na pewno do niego nie wrócę. Być może wypróbuję inne produkty z tej serii.
A jaki jest Wasz ulubiony produkt do zmywania makijażu?? Chętnie wypróbuję.
Pozdrawiam Annapoint:)


