Porównanie korektorów- Catrice Liquid Camuflage, Collection, Hean High Definition
Cześć 🙂
Każdej z nas zależy, aby spojrzenie było świetliste i wypoczęte. Jak wiadomo nie zawsze nasze oczekiwania pokrywają się z tym co rano widzimy w lustrze. Niewyspane, próbujemy makijażem zakryć wszystkie niedoskonałości i zmęczenie. Korektor w tym czasie to najlepszy przyjaciel. Najczęściej szukamy takich, które zakryją wszystkie przebarwienia, czy cienie pod oczami, a przy tym nie wysuszą tych okolic.
Na tapetę wzięłam 3 korektory. Dwa z nich to już kultowe a co najlepsze tanie produkty. Trzeci z nich również niedrogi choć mam wrażenie mniej znany korektor z Hean.
Zacznijmy od dostępności.
Korektor CATRICE LIQUID CAMUFLAGE znajdziecie w drogeriach Natura oraz w drogeriach internetowych. Pojemność korektora to 5ml. Jako jedyny korektor z Catrice znajduje się w szklanym opakowaniu.
Korektor COLLECTION LASTING PERFECTION w Polsce nie jest niestety dostępny stacjonarnie. Ja swój kupiłam będąc w Londynie. Nie martwcie się jednak możecie je znaleźć na allegro. Niestety moje oczy nie dojrzały pojemności tego produktu.
Ostatni korektor to marka Hean HIGH DEFINITION, którą kupiłam w drogerii internetowej. Niestety nie wiem, czy jest szansa dostać go stacjonarnie. Dajcie mi koniecznie znać, czy możecie je kupić stacjonarnie. Pojemność produktu to 9 ml.
Chciałabym napisać wam o każdym kilka słów, ale w konfrontacji. Post podzielę na kilka kategorii. Myślę, że postaram się oprócz tego zbiorczego wpisu stworzyć osobne wpisy z dokładną recenzją każdego z nich.
KOLOR:
Jeśli chodzi o kolor to Collection i Catrice są zbliżone wpadające w beż. Natomiast korektor z Hean ma bardziej różowe tony. W tym miejscu wypadałoby Wam w końcu powiedzieć jakie mam kolory. Wszystkie są najjaśniejsze. Catrice to kolor 010 Porcellain, Hean to 101 Porcelain, a Collection to kolor 1 Fair.
KONSYSTENCJA :
Najbardziej tępa w konsystencji jest korektor z Hean. Z nim trzeba bardzo szybko działać ciężko go rozetrzeć na większej powierzchni. Z kolei najbardziej kremową konsystencję ma korektor z Catrice. Jest naprawdę bardzo komfortowy w rozprowadzaniu. Collection jest w konsystencji porównywalny z Catrice. Tutaj jeszcze wspomnę o nakładaniu korektora. Wszystkie korektory mają taki sam aplikator, ale powiem Wam szczerze, że najmniej produktu nakłada aplikator z Hean.
KRYCIE:
Tutaj poziome rywalizacji był bardzo wyrównany. Wszystkie mają naprawdę bardzo dobre krycie i w tym przypadku jedynie indywidualne preferencje będą miały znaczenie. Mi osobiście bardzo pasuje Catrice. jestem troszkę rozczarowana korektorem z Collection. Zagraniczny You tube, polowania polskich you tuberek również sprawiły, że chciałam mieć ten korektor. Jest fajny, ale mam wrażenie, że nałożony w nadmiarze zbiera się i wysusza skórę.
Podsumowując według mnie najlepiej egzamin zdał korektor z Catrice. Chyba najbardziej podoba mi się jego kolor, beżowy, fajnie rozjaśniający okolice oczy i przykrywający niedoskonałości. Długo się utrzymuje i nie roluje na skórze. Collection zachowuje się podobnie, ale z nim nie można przesadzić. Na ostatnim miejscu znalazł się korektor z Hean nie za działanie bo dobrze kryje i długo się utrzymuje, ale na tle pozostałych beżowych odcieni ten jest ciut za różowy.
Nie zmienia to faktu, że z przyjemnością zużyję wszystkie 3 korektory. Aaa mam też na blogu recenzję kultowego korektora Catrice w słoiczku, którą znajdziecie tutaj.
Dajcie znać, czy Wy miałyście któryś z tych korektorów i co o nim myślicie.
Pozdrawiam Annapoint:)





