Collistar Mascara Infinito- tusz idealny?
Cześć:)
Dziś odchodząc troszkę od tematu maseczek pielęgnacji przychodzę do Was z recenzją kosmetyku do makijażu. Jeśli czytacie mnie w miarę regularnie to wiecie, że w makijażu jestem fanką rzęs. Mogę nie malować oczu cieniami, ale rzęsy muszą być. Lubię testować nowości, tusze z niskiej półki bo nikt nie lubi przepłacać, ale tym razem postawiłam na tusz o którym słyszałam dużo dobrego i moja ciekawość sparwiła, że trafił do mojej kosmetyczki. Mowa tutaj o tuszu do rzęs z Collistara. Jest to mascara infinito. Tusz znajdziecie stacjonarnie w Douglasie za 99 zł, ale szukajcie też w sieci, czasem możecie ją dorwać o wiele taniej.
Nie oszukujmy się, jest to tusz z wyższej półki. Płacimy prawie 100 zł za kosmetyk, który będziemy używać ok. 3 miesiące. Mając w pamięci tusze z Lovley za ok 10 zł, czy innych drogeryjnych marek, cena jest wysoka. Ja jednak byłam ciekawa co producent ma mi do zaoferowania za tą cenę.
Oto co o produkcie mówi nam producent.
Bestsellerowa mascara Collistar, dzięki formule opartej na naturalnych woskach idelanie pogrubia i unosi rzęsy. Szczoteczka z elastomeru ułatwia precyzyjną aplikację tuszu.
Maskara gwarantuje nieskończone pogrubienie, podkręcenie i wydłużenie rzęs. Specjalna szczoteczka, wykonana z delikatnego elastomeru, ze starannie oddzielonymi włoskami, gwarantuje dokładne pokrycie i wymodelowanie rzęs. Niesamowity rozświetlający efekt dzięki zastosowaniu dwóch rodzajów pereł:
– multi-odbijające: o magicznym rozświetlającym efekcie, który podkreśla blask koloru i rozświetla spojrzenie;
– zmikronizowane: cząsteczki odbijające światło, które mienią się na powierzchni rzęs.
Pierwszy „powiew luksusu” to opakowanie. Tusz przychodzi do nas w białym eleganckim kartoniku z ulotką. Opakowanie w które zamknięto tusz jest eleganckie, w kolorze złotym z czarnymi detalami. Bardzo podoba mi się również sposób dokręcania tuszu. Zakręcając tubkę pod koniec czujemy lekki opór, a potem kliknięcie, dlatego mamy pewność, że tusz je dokręcony i nie wyschnie nam za szybko.
Chciałabym powiedzieć Wam również kilka słów o szczoteczce. Jest troszkę inna niż wszystkie. Najważniejszą rzeczą jest to, że jest sylikonowa. Ma stożkowy kształt a dookoła posiada sylikonowe wypustki (grzebyczki). To co jest w niej innego to jeden rząd o wiele dłuższych wypustek (grzebyczków) które ułatwiają rozczesywanie rzęs.
Przebrnęłyśmy przez kwestie techniczne pora na wrażenia.
Tusz po otwarciu ma dość mokrą formułę i przy pierwszych użyciach miałam wrażenie, że nakłada się za dużo produktu i ta mokra formuła skleja rzęsy. Nie martwcie się jednak po ok tygodniu tusz dochodzi do siebie i jest FENOMENALNY. Mam go już 3 miesiąc i nadal sprawdza się super, nie zasycha nadal jest świeży i z przyjemnością codziennie o używam.
Tusz nakłada się bardzo sprawnie. Wiecie czasem naprawdę trzeba się namachać, aby osiągnąć pożądany efekt. Tutaj nic takiego nie ma. Tusz jest bardzo kremowy, łatwo „przykleja” się do rzęs. Co bardzo w nim lubię to szybko zastyga na rzęsach dlatego jeśli chcecie je przeczesać, czy poprawić to musicie to zrobić kiedy jeszcze tusz jest mokry bo potem nie będzie już szans. Tusz zastyga na rzęsach podkręcając (bez zalotki) je i wydłużając. Bardzo łatwo możecie osiągnąć efekt sztucznych rzęs.
Przez to że tak zastyga nie osypuje się i nie odbija na powiece, co jest cenną informacją dla osób, które mają opadające powieki, czy głęboko osadzone oczy. Po 12 godzinach na rzęsach,w podróży, w deszczu tusz sprawdza się super i pozostaje tam gdzie powinien. Oczy są nadal estetycznie podkreślone.
Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego tuszu. Czy jest wart swojej ceny ? Za pewnie w 100% nie bo jest naprawdę wysoka, ale fakt, że na pewno go kiedyś odkupię sprawia, że znalazł się na liście moich TOP owych tuszy. Nie owijając w bawełnę, jeśli lubicie podkreślone, pogrubione i wydłużone rzęsy to warto go wypróbować.
A jaki jest Wasz ulubiony tusz?? Jesteście w stanie wydać taką kasę na kosmetyk?? Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach.
Pozdrawiam Annapoint 🙂









