ULUBIEŃCY STYCZNIA 2018

Pierwszy miesiąc nowego roku upłynął w bardzo ekspresowym tempie. Chciałabym Wam jednak pokazać kilka kosmetyków i gadżetów, po które z chęcią sięgałam w styczniu.

 

 

Też tak macie, że jeśli się do czegoś przyzwyczaicie to ciężko Wam potem z tego zrezygnować, czy nie chcecie sięgać po nic innego ?

 

U mnie ten syndrom występuję, jednak skutecznie walczę z tym, aby móc testować coraz to nowe rzeczy i odkrywać kolejne perełki.

 

 


 

 

 

Dzisiejszy post to będzie kosmetyczno gadżetowy misz masz. Pokaże Wam kilka rzeczy, którymi mam nadzieję w jakiś sposób Was zainspiruję.

 

KOSMETYKI

 

W styczniu po tym jak skończył się mój płyn micelarny z MIXA, sięgnęłam do swoich kosmetycznych zapasów z których wyłonił się płyn micelarny z BIOLAVEN. Już po pierwszym użyciu płyn totalnie mnie kupił. Co prawda  byłam do niego do końca przekonana z racji dodatku lawendy, której zapach nie do końca mnie przekonuje. Zapach produktu jest jednak boski. Jest w nim lekko wyczuwalna lawenda, ale sądzę, że znacznie bardziej wyczuwalny jest olej z pestek winogron. Płyn jest bardzo delikatny, a przy tym dobrze radzi sobie z demakijażem oczu. Co do demakijażu twarzy nie uważam, żeby tylko ten produkt wystarczył, aby zmyć makijaż. Jednak jako ściągnięcie pierwszej warstwy makijażu jest ok. Płyn ma bardzo fajny naturalny skład i bardzo łatwo dozuję się pożądaną ilość produktu. O tym produkcie postanie na pewno odrębny wpis. Jeśli tylko się pojawi będziesz do przeczytania tutaj.

 

 

 


 

 

W ulubieńcach nie mogło też zabraknąć nowego tuszu do rzęs marki Benefit BAD GAL. Miałam okazję testować tą maskarę przedpremierowo. Tusz bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Kilka informacji technicznych. Tusz posiada sylikonową szczoteczkę, która zwęża się ku końcowi. Na początku tusz jest nieco rzadki i może brudzić powieki, dlatego UWAŻAJCIE podczas nakładania produktu. Tusz ujął mnie znakomitym wydłużeniem, podkręceniem rzęs. Do tego utrzymuje się cały dzień bez efektu pandy. Jeśli chodzi o jego zmywanie tusz fajnie współpracuje z płynami micelarnymi, nie rozmazuje się pod oczami, ładnie pozostaje na płatku kosmetycznym. Tusz znajdziecie już w SEPHORZE link znajdziecie tutaj.

 

 


 

 

Zima to okres, kiedy nasza skóra jest narażona na przesuszenie spowodowane ogrzewaniem w pomieszczeniach i mrozem. Usta także są bardzo narażone na pękanie czy przesuszenie. Z pomocą dogłębnego nawilżania ust przyszedł mi z pomocą błyszczyk do ust z  kolagenem naturalnym marki SOUVRE. Jest to produkt zamknięty w bardzo małym bo 5 ml opakowaniu, ale niech objętość Was nie zmyli bo wydajność produktu jest nieziemska. Błyszczyk znakomicie nawilża usta. Po nałożeniu produktu usta lekko się lepią. Bardzo lubię stosować ten błyszczyk na noc. Rano usta są bardzo miękkie i nawilżone. Suche skórki znikają, a usta gotowe są na przyjęcie pomadki.

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

GADŻETY/ WYSTRÓJ WNĘTRZ

 

Ostatnio pepco i biedronka oferują bardzo dużo fajnych dodatków do domu i nie tylko. Ja zdecydowałam się kupić metalowe domki, które nadal znajdziecie w pepco. Cena dużego domku to tylko 14,99 zł, a małego to tylko 9.99zł. kiedy podobny domek w JYSK widziałam za ok 40 zł. Taki domek będzie świetnie wyglądać na parapecie, a w nim postawić można świece, czy inne elementy dekoracyjne, które będą cieszyć Wasze oczy. W biedronce także znajdziecie fajne gadżety do domu, na które ostatnimi czasy poluję. Piękny komplet 4 białych filiżanek o geometrycznym wyglądzie. Choć ich pojemność to tylko 150 ml, to super sprawdzą się na mała poranną kawk, oraz nie ukrywam filiżanki te pięknie wyglądają na zdjęciach.

 

 

 

 

WYJAZD

 

 

Jeśli śledzicie moje social media pewnie wiecie, że w styczniu byłam na weekendowym wypadzie w Dortmundzie. wyjazd niskobudżetowy bo po co wydawać kasę, ale był bardzo udany. Naładowanie baterii, zakupy w primarku i DM-ie to jedne z punktów wyjazdu do Niemiec. Już niedługo znajdziecie post z organizacją takiego weekendowego wyjazdu. A Wy gdzieś byliście w styczniu. Koniecznie napiszcie mi w komentarzach czy byliście na weekendowym wyjeździe.

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że taki wpis przypadł Wam do gustu. Dajcie mi znać, czy chcecie czytać takie miesięcznie inspiracje.

 

Pozdrawiam Annapoint 😉

 

 

 

 

 

 

8 thoughts on “ULUBIEŃCY STYCZNIA 2018”

  1. Dodaje drugi bo w pierwszym zrobiłam błąd w nazwie witryny.
    Pewnie ze chcemy! Marka polskich produktów w zwrotnym tempie zawładnela swiatem gdzie kazdy świadomie zwraca uwagę na ti jakich kosmetyków uzywa. I powiem szczerze ze i ja je pokochalam. Co prawda w zeszlym roku odkryłam dwa produkty ktore rzuciły mnie na kolana a w szafce mam kolejne wspomnianej marki oraz dwóch pokrewnych które czekają na testowanie. Ps Ja również jak sie di czegoś przyzwyczaje to nie mogę się odzwyczaic a zmiany przeżywam latami 😁

  2. Miałam tylko płyn micelarny Biolaven i mnie niestety trochę w oczy szczypał. Te domki z Pepco wyglądają bardzo ładnie, może sobie jakiś kupię 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *