recenzje kosmetyków

Kosmetyczka na weekendowy wyjazd

Cześć 🙂

Pewnie za każdym razem kiedy wyjeżdżacie chcecie zaoszczędzić jak najwięcej miejsca w bagażu. Umówmy się kosmetyki to ta część bagażu, którą w znaczny sposób można ograniczyć przelewając produkty do mniejszych opakowań, czy od razu kupić „mini” produkt. Chciałabym Wam dziś pokazać to co ja zabieram na weekendowy wyjazd.

Najważniejszy jest demakijaż, oczyszczanie i nawilżanie twarzy.

Pierwszym produktem jest mała butelka z dwufazowym płynem do demakijażu. Zabrałam ją dlatego, że jest to najmniejsza buteleczka z produktem do demakijażu jaki mam. Nie przepadam za nim ponieważ jest mało wydajny i pozostawia tłusty film na powiekach.

Kolejnym produktem jest żel do mycia twarzy Yoskine. Oczywiście nigdy nie zabrałabym takiej wielkiej butelki. Niewielka ilość produktu przelałam do mniejszego pudełka. Więcej o tym produkcie możecie przeczytać tutaj.

Tyle w kwestii demakijażu, teraz przejdźmy do nawilżania.

Oczywiście nie może zabraknąć kremu pod oczy. W tej kwestii nie może być niespodzianki dlatego, że wykańczam krem z Eveline o którym więcej tutaj.

Krem do twarzy jaki zabrałam to mała próbka z Yves Rocher. Jest to Krem- żel intensywnie nawilżający. Używam go tylko w okresie wyjazdów i sprawdza się dość dobrze.

Teraz kilka kosmetyków do mycia.

Po pierwsze żel pod prysznic. Ja zabieram ze sobą małe żele, z Bath and body works, o których pisałam wam przy okazji mojej paczki z USA. To idealne wymiary do wyjazdowej kosmetyczki.

Czymś również trzeba myć włosy. Ja również przelałam szampon do mniejszego opakowania aby zaoszczędzić miejsce.

Nie należy zapomnieć także o nawilżaniu. Zabrałam ze sobą próbkę balsamu z Clareny, które znalazłam w beGlossy.

I najważniejsze przyrządy czyli mini pasta do zębów i składane szczoteczki do zębów.

W kosmetyczce nie może zabraknąć również kosmetyków do makijażu. Ja postawiłam na krem CC z Olay, który przelałam do pudełeczka po kremie pod oczy z Benefit, korektor z Catrice, paletkę cieni z Sephory, próbke pudru z Make up For Ever i pędzelek Hakuro      H 77.

W ostatniej sekcji znalazł się sztyft Lady Speed Stick, tusz do rzęs z Yves Rocher o którym więcej już niedługo, olej maracuja z Biosilk, próbka perfum Just Cavali a także płatki kosmetyczne i kilka patyczków kosmetycznych.

A jak wygląda Wasza wyjazdowa kosmetyczka?? Co zabieracie ze sobą na wyjazd? Chętnie poczytam.

Pozdrawiam Annapoint:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *